Zonie time - ZONI

Zonie time

Kawior czy ostrygi?

Dla mnie nie ma na to pytanie odpowiedzi… - a może jest? Tak, zawsze mam ochotę na kawior i zawsze mam ochotę na ostrygi. Odkąd poznałem jakość polskiego kawioru mam jeszcze większą ochotę poznawać te z innych miejsc na świecie -  żeby któryś z nich był w stanie go przebić.

W menu specjalnym 14-16 lutego w Zoni będzie można zamówić ostrygi surowe lub zapiekane. Polski kawior jest w menu a la carte zawsze i to w sześciu rodzajach.

Ulubiona ostryga?

Dla mnie zawsze surowa i prawie zawsze sama, bez żadnych dodatków.

Drugą opcją będzie nasza wersja światowego klasyka zapiekanej ostrygi — Rockefeller

Lubisz dzielić się jedzeniem?

Dzielenie się jedzeniem jest jedzeniem razem, wspólnie — w czyimś towarzystwie. Takie rozumienie „dzielenia się jedzeniem” leży, w moim przekonaniu, u podstaw sensu jedzenia w ogóle,  zaraz po najbardziej przyziemnej jego roli związanej z naszym przeżyciem.

Po pierwsze, gdy nie mam z kim dzielić się posiłkiem, nazywam to „odżywianiem” — bez szczególnej celebracji (do tego najlepsza jest jajecznica). Bez osoby lub osób towarzyszących jedzenie traci swój wymiar społeczny.

Po drugie, zawód kucharza wybrałem z pasji, przede wszystkim nie do jedzenia, a właśnie do dzielenia się tym, co mogę stworzyć — pracą własnych rąk, czy pracą rąk moich ludzi.

Wracając do menu na walentynki — wszystkie dania główne są dosłownie do dzielenia się.

Jakie danie rekomendujesz specjalnie na walentynki?

Ułożenie tego menu było dla mnie wyzwaniem, bo nie mam szczególnie okazji do obchodzenia walentynek, pewnie dlatego, że  ten dzień najczęściej spędzam w pracy.

Menu stworzyliśmy razem całą kuchnią. Były bardzo różne pomysły — mamy akcenty romantyczne, takie jak makaron z „Zakochanego kundla” (choć nie zgodziłem się na jego oryginalną wersję z mięsnymi pulpetami), czy śmieszne, jak na przykład czarne lody karmelowe na patyku. Są też takie wyzwania jak stek T-bone serwowany między innymi ze szpikiem, a także afrodyzjaki w czystej postaci — ostrygi, czekolada czy kozieradka, użyta właśnie w czekoladowym deserze.

A co jest największym afrodyzjakiem Zoni?

Czas — spędzony od wejścia po wyjście z restauracji.

Na ten czas składa się jedzenie, design, atmosfera, obsługa, muzyka, słowa, zapach i smak, rzecz jasna.

To tylko kilka pytań jakie zadaliśmy Aleksandrowi Baronowi przy tej okazji. Aby wydłużyć wyczekiwane święto dla zakochanych postanowiliśmy stworzyć specjalne menu, które będzie w Zoni aż przez trzy dni. Chcemy dać Wam więcej chwil na rozmowy, dzielenie się i wspólnie spędzony czas. Czas to nie tylko afrodyzjak, czas to przede wszystkim najcenniejsza wartość w nowoczesnym świecie.

Menu specjalne
14 - 16 lutego

Przystawki

  • Ostrygi surowe
    3szt. 6szt. 12szt. 24szt.
  • Zapiekane ostrygi "polski Rockefeller"
    3szt. 6szt. 12szt. 24szt.
  • Łosoś Mowi, macerowany w wódce, zakwasie z buraków, koperku i soli z Wieliczki
  • Cienko krojona polska długo sezonowana wołowina, polski cheddar z Mlecznej Drogi, jarzębina w cukrze i pieprzu, olej rydzowy

Główne - (danie dla dwojga - do podziału)

  • Trzy ryby - filety z halibuta, suma i jesiotra
    Trzy sosy - holenderski z ikrą troci bałtyckiej, z pomarańczowego wina i ziół,
    warzywa i liście z ognia.
  • Stek T-bone, kość szpikowa topinambur pieczony w ogniu, por smażony. Sos z sardeli i kaparów, sos z porto i zakwasu z buraków, palonego masła
  • Zakochany kundel czyli jedna długa wstążka, pesto z prażonych orzechów laskowych, koperku, natki i tymianku oraz sera twardego Massuriano

Desery

  • Mus czekoladowy z kozieradką macerowaną w likierze karmelowym z solą
  • Galaretki z pomarańczy, wina madera i rodzynek, krem imbirowy, beza z kminem rzymskim
  • Czarne lody na patyku, węgiel z karmelem

Rezerwacji stolika można dokonać przez stronę lub pod nr tel. 223553001